Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.tygodnik-krapkowicki.pl/s/8/reklama
czwartek, 3 kwietnia 2025 08:00
Przeczytaj:
Reklama https://partner-projekt.pl/
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/

Protestancka historia Gogolina

Historia kościoła ewangelickiego w Gogolinie nie jest powszechnie znana. Nawet wielu mieszkańców miasta nie zdaje sobie sprawy z jej bogactwa. Jest ona głęboko spleciona z gogolińskim białym złotem - wapnem.
Protestancka historia Gogolina

Źródło: gogolin.pl, (ap)

W drugiej połowie XIX wieku wielu protestantów osiedliło się w Gogolinie, przybywając tutaj głównie z powodu pracy w zakładach wapienniczych. Przedsiębiorcy budujący piece do wypalania wapna i eksploatujący kamień nie byli Ślązakami, lecz przybyli z różnych części Niemiec. Wśród przybyszów znajdowali się urzędnicy, nauczyciele, oficerowie, górnicy, inżynierowie i różni specjaliści, a większość z nich była wyznania ewangelickiego. Stanowili mniej więcej 10% mieszkańców miejscowości.

Przez pół wieku wierni nie mieli własnej świątyni i wynajmowali pomieszczenia modlitewne na nabożeństwa. Większe uroczystości odbywały się w kościele ewangelickim w Krapkowicach. Trzy znane wówczas rodziny z Gogolina zaangażowały się w powstanie kościoła ewangelickiego w Gogolinie. Były to rodziny Carla Sobireya – dyrektora gogolińskich wapienników, Viktora Madelunga – radcy ekonomicznego z Zakrzowa oraz Gustava Schneidera – dyrektora wapienników Madelung. W latach 1908-1909 firma budowlana Kügler z Opola wybudowała kościół ewangelicki w Gogolinie, który 4 maja 1909 roku został poświęcony przez generalnego superintendenta D. Theodora Nottebohma z Wrocławia. Na początku nabożeństwa w kościele odbywały się co dwa tygodnie, a pastorzy przyjeżdżali z Krapkowic. Pierwszym pastorem w Gogolinie był pan Geitke, a następnie funkcję tę pełnił pan Hilgenfeld.

Niepozorna perła architektoniczna
Kościół ewangelicki w Gogolinie jest położony w centrum miasta, obok katolickiego kościoła parafialnego. Zbudowany z kamienia wapiennego, stanowił architektoniczną perełkę gogolińskich protestantów. Jego piękno polega na skromności, z której protestanckie świątynie są znane, oraz na harmonijnym połączeniu kamienia wapiennego i kolorowych okien, które wprowadzają do wnętrza grę światła i cienia. Światło dzienne wpada do wnętrza przez trzy większe i trzy mniejsze kolorowe okna, które ozdabiają małą apsydę z ołtarzem. Okna te przetrwały wojnę i zachowały się do dziś w nienaruszonym stanie. Wnętrze kościoła jest jasne, choć proste. Wzdłuż nawy ustawiono dziesięć rzędów ławek po obu stronach. Ambona jest tylko nieznacznie podwyższona, co nadaje kazaniom ciepły, rodzinny charakter. Kościół wyposażony jest w niewielkie organy, których dźwięk jest zarówno piękny, jak i szlachetny. W wieży kościelnej znajdują się dzwony, które dawniej konfirmanci uruchamiali, ciągnąc za liny.

Życie religijne i społeczne
Kierownicy wapienników odgrywali istotną rolę w życiu parafii, aktywnie uczestnicząc w radzie kościelnej oraz wspierając szkołę ewangelicką. Nowe budynki szkolne, oddane do użytku 7 listopada, stały się miejscem edukacji dla dzieci z rodzin ewangelickich i żydowskich. Robert Weber, pierwszy dyrektor szkoły, pełnił również funkcje organisty i kierownika chóru kościelnego. Szkoła była 8-klasowa, lecz dysponowała jedynie jednym pomieszczeniem do nauki. Ostatnim nauczycielem przed 1945 rokiem był Oskar Dressier, który prowadził także chór kościelny, organizację „Ewangelicka pomoc dla kobiet” oraz związek kobiet „Luisenbund”. Na przyszkolnym podwórzu, gdzie Dressier hodował króliki i kury, znajdował się również ogród warzywny. Pomimo skromnych warunków, uczniowie po czterech latach nauki w tej szkole byli na tyle dobrze przygotowani, że z łatwością zdawali egzaminy do gimnazjów i innych szkół.

Współczesność
W Gogolinie nie żyją już protestanci, jednak pamięć o nich jest wciąż żywa. Kościół ewangelicki należy do parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Opolu na czele z pastorem Wojciechem Prackim. Obecnie w kościele ewangelickim w Gogolinie nabożeństwa odbywają się raz w miesiącu w drugą niedzielę miesiąca. Choć są one ściśle ewangelickie, uczestniczą w nich obok protestantów z okolicznych gmin również katolicy, tworząc ekumeniczną wspólnotę. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tomasz 01.08.2024 08:26
Protestanci są i żyją w Gogolinie.

Tomasz 01.08.2024 08:25
Protestanci są i żyją w Gogolinie.

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: AntyKTreść komentarza: Widać luki w wiedzy historycznej w Red TK. Do spotkania europejskich monarchów i książąt doszło m.in. w Krakowie, około 22–27 września 1364 r. z inicjatywy Kazimierza III Wielkiego, króla Polski.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 20:37Źródło komentarza: Królowie Europy zjadą do MosznejAutor komentarza: CesioTreść komentarza: No to dobry dowcip zrobią te króle na 1 kwietniaData dodania komentarza: 2.04.2025, 18:49Źródło komentarza: Królowie Europy zjadą do MosznejAutor komentarza: PrimaTreść komentarza: Prima aprilisData dodania komentarza: 2.04.2025, 15:09Źródło komentarza: Powiaty krapkowicki i kędzierzyńsko-kozielski połączy monumentalna konstrukcja - będzie most jak z San Francisco!Autor komentarza: ŁukaszTreść komentarza: Żarcik Prima Aprilisowy całkiem niezły. Ale z drugiej strony, to smutne że całe województwo nie ma żadnego rekreacyjnego obiektu wodnego z prawdziwego zdarzenia.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 14:23Źródło komentarza: Tropikalny raj w Gogolinie! Powstanie aquapark „Karolinka w Tropikach"Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Tu będą budować Golden Gate a na obwodnicę w Namysłowie nie ma pieniędzy, dwie Polski Polska A i B. A Namysłów to komunikacyjna Polska C.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 12:24Źródło komentarza: Powiaty krapkowicki i kędzierzyńsko-kozielski połączy monumentalna konstrukcja - będzie most jak z San Francisco!Autor komentarza: RehehekTreść komentarza: Czy to prima aprilisowy żartData dodania komentarza: 2.04.2025, 08:09Źródło komentarza: Królowie Europy zjadą do Mosznej
Reklama