Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.tygodnik-krapkowicki.pl/s/8/reklama
czwartek, 3 kwietnia 2025 18:21
Przeczytaj:
Reklama https://partner-projekt.pl/
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Chcę być bliżej ludzi

Z kandydatem na burmistrza Krapkowic Denisem Opiołą, rozmawia Michał Mandola.
Chcę być bliżej ludzi

- Za nami intensywny czas kampanii wyborczej. Jak Pan ocenia minione tygodnie i swoją decyzję o starcie w wyborach?
- Przede wszystkim chcę podziękować mieszkańcom, których spotkałem przez ten czas na swojej kampanijnej drodze. Dużo słów wsparcia, ciekawych przemyśleń, wniosków. Wiele osób mówiło, że w końcu jest „jakaś alternatywa”, „jest szansa, że coś się zmieni”. Były oczywiście też słowa krytyki, najczęściej związane z moim wiekiem, ale nie bałem się rozmawiać z osobami, które uważały, że jestem za młody i przekonywałem ich, że akurat nie to powinno decydować o tym, czy mogę zostać burmistrzem. Podchodziłem do wszystkiego, co się działo z dużą pokorą i zdrową oceną. Teraz wspólnie z grupą kandydatów na radnych mogę powiedzieć, że odrobiliśmy zadanie. To jest debiut naszego komitetu, a dotrzymywaliśmy kroku tym bardziej doświadczonym, a w niektórych obszarach proponowaliśmy nowe podejście. Przeszedłem przez niemal całą gminę od domu do domu, żeby poznać prawdziwe problemy mieszkańców, zobaczyć jak im się żyje i dowiedzieć się jakich zmian oczekują. Dziękuję wszystkim, którzy otworzyli drzwi, a była to przeważająca większość. Dziś mogę z dumą powiedzieć, że byliśmy dobrze przygotowani do kampanii, a teraz jesteśmy gotowi na wyzwania związane z gminą Krapkowice.

- Ile z tych początkowych założeń, o których mówił Pan zaraz po ogłoszeniu kandydatury udało się spełnić? 
- Powiedziałbym, że 100%, ale zawsze jeszcze można zrobić coś więcej. Niemniej łączyłem start z obowiązkami zawodowymi i domem, a przecież musiałem też odpowiadać za kwestie logistyczne tej kampanii. Cieszę się, że mogłem liczyć na moich kandydatów i wiele osób, które bardzo chcą, aby Krapkowice zyskały lepsze oblicze. Często słyszałem „panie Denisie jak ktoś stoi w miejscu, to się nie rozwija i po Krapkowicach to widać”. Czułem podczas tych spotkań potrzebę zmiany. Wracając jednak do kwestii tego, co udało się spełnić, to przyznam szczerze, że trochę inaczej myślałem o przebiegu samej kampanii. Byłem zdruzgotany, kiedy usłyszałem, że ktoś komuś zakazywał startu w wyborach, albo że moje pierwsze banery zostały zniszczone. Idealistycznie myślałem bardziej, że kampania w wyborach samorządowych jest łagodniejsza i oparta na argumentach, a nie pokazie siły. Niestety, niektórzy nie potrafią zachować zasad fair play. Myślę, że tę energię lepiej byłoby spożytkować na rzeczy związane z miastem i gminą. Popatrzmy na boiska, na basen, na ścieżki rowerowe, na chodniki, na ofertę kulturalną, na wsparcie rodzin, budownictwo mieszkalne, zastanówmy się nad sytuacją finansową. To są wyzwania i nie wystarczy opowiadać w kampanii, ile się zrobi, tylko trzeba zacząć to robić.

- Pan „z marszu” będzie w stanie to zrobić? 
- Oczywiście, że będzie potrzebny czas na wdrożenie. To nie jest tak, że wiem wszystko najlepiej i od jutra będę prowadził w gminie Krapkowice rewolucję. Najpierw będę rozmawiał z pracownikami urzędu, chcąc poznać też ich ocenę sytuacji i pomysły, później położymy nacisk na jak najszersze sięganie po środki zewnętrzne zarówno krajowe, jak i europejskie, a następnie zaczniemy realizację zadań takich małych, o których w Krapkowicach trzeba przypominać co 5 lat, a po kampanii i tak niewiele z tego wynika. Pokażę, że można inaczej, i że każdy oddany na mnie głos, to głos oddany na uczciwość, rzetelność, ambitne podejście i pełne zaangażowanie. To samo mogę powiedzieć o moich kandydatach na radnych. Decyzję pozostawiam mieszkańcom, ale myślę, że warto zaufać komuś, kto nie podejdzie do spraw rutynowo, a z nowym świeżym spojrzeniem. Taka zmiana jest możliwa, tylko trzeba w to uwierzyć i 7 kwietnia pójść na wybory.

- Na koniec chce Pan podziękować wszystkim tym, którzy wspierali Pana w tej kampanii.  
- Tak, chcę podziękować całej mojej rodzinie, począwszy od żony Sylwii, przez rodziców, brata, babcię, bliskich, moim  kandydatom na radnych, społeczności Otmętu, Krapkowic i wszystkich sołectw. Minione 3 miesiące pokazały mi, jak ważne jest, aby być blisko ludzi i na jak wielu ludzi można w naszej gminie liczyć. Bez względu na wynik wyborów wiem, że w tej energii, którą otrzymaliśmy od tych wszystkich ludzi, bije ogromny potencjał, a my wykorzystamy go najlepiej, jak potrafimy na rzecz naszej społeczności.

- Dziękuję za rozmowę.

Materiał sfinansowany ze środków Komitetu Wyborczego  Wyborców Denisa Opioły


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MaxTreść komentarza: Do szczęścia są tu potrzebni . Mają swoje zamki swoje lasy niech tam się spotykają a nie w PolsceData dodania komentarza: 3.04.2025, 07:31Źródło komentarza: Królowie Europy zjadą do MosznejAutor komentarza: AntyKTreść komentarza: Widać luki w wiedzy historycznej w Red TK. Do spotkania europejskich monarchów i książąt doszło m.in. w Krakowie, około 22–27 września 1364 r. z inicjatywy Kazimierza III Wielkiego, króla Polski.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 20:37Źródło komentarza: Królowie Europy zjadą do MosznejAutor komentarza: CesioTreść komentarza: No to dobry dowcip zrobią te króle na 1 kwietniaData dodania komentarza: 2.04.2025, 18:49Źródło komentarza: Królowie Europy zjadą do MosznejAutor komentarza: PrimaTreść komentarza: Prima aprilisData dodania komentarza: 2.04.2025, 15:09Źródło komentarza: Powiaty krapkowicki i kędzierzyńsko-kozielski połączy monumentalna konstrukcja - będzie most jak z San Francisco!Autor komentarza: ŁukaszTreść komentarza: Żarcik Prima Aprilisowy całkiem niezły. Ale z drugiej strony, to smutne że całe województwo nie ma żadnego rekreacyjnego obiektu wodnego z prawdziwego zdarzenia.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 14:23Źródło komentarza: Tropikalny raj w Gogolinie! Powstanie aquapark „Karolinka w Tropikach"Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Tu będą budować Golden Gate a na obwodnicę w Namysłowie nie ma pieniędzy, dwie Polski Polska A i B. A Namysłów to komunikacyjna Polska C.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 12:24Źródło komentarza: Powiaty krapkowicki i kędzierzyńsko-kozielski połączy monumentalna konstrukcja - będzie most jak z San Francisco!
Reklama