Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.tygodnik-krapkowicki.pl/s/8/reklama
piątek, 4 kwietnia 2025 10:54
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Gdzie ta sprawiedliwość?

Mieszkanka Krapkowic skarży się na niesprawiedliwy system opieki społecznej w Polsce. Kobieta samotnie wychowuje dziecko, ciężko pracuje i nie może liczyć na pomoc socjalną. Co innego jej sąsiedzi, którzy do pracy nie chodzą, a od państwa otrzymują duże zapomogi. „Gdzie ta sprawiedliwość?” – pyta bezradnie krapkowiczanka.
Gdzie ta sprawiedliwość?

Interwencję w tej sprawie przyjęliśmy w czwartek 23 maja. Tego dnia do naszej redakcji przyszła młoda kobieta, która zechciała się podzielić kilkoma przemyśleniami na temat systemu opieki społecznej w Polsce.
- Samotnie wychowuję 5-letniego syna – mówi interweniująca krapkowiczanka prosząca o anonimowość. – Ojciec został pozbawiony praw rodzicielskich już jakiś czas temu. Zostałam sama, zaczęłam więc szukać pracy. Nie było łatwo, bo mam orzeczenie o niepełnosprawności, ale mimo to chciałam bardzo pracować. No i w końcu udało się coś znaleźć.
Kobieta podjęła pracę. Były jednak takie momenty w jej życiu, że musiała się zwrócić do opieki społecznej po pomoc. No i wtedy zaczęły się problemy.
- W opiece społecznej na niewiele mogłam liczyć i ciągle słyszałam tę samą śpiewkę, że przekraczam progi dochodowe itd. – dodaje matka. – Opieka społeczna po prostu odsyłała mnie z kwitkiem.
W całej sytuacji bulwersuje jeszcze jedna kwestia, której interweniująca nie może zrozumieć.
- Obok mojego domu mieszka małżeństwo z sześciorgiem dzieci i tam nikt nie chodzi do pracy – komentuje kobieta. – Jeden z synów jest z w podobnym wieku do mnie i też do pracy nie chce pójść. Za to pieniądze z zasiłków spływają w tej rodzinie strumieniami! Czy to jest sprawiedliwe? Czy my naprawdę musimy żyć w kraju, w którym lepiej jest nie pracować i żyć z tzw. socjalu? 

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 28 maja - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Reklama