Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.tygodnik-krapkowicki.pl/s/8/reklama
piątek, 4 kwietnia 2025 10:47
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Wojna na donosy

W niewielkiej wsi Pietna nie ma wiejskiej sielanki. Wręcz przeciwnie: aż wrze od konfliktów. Na udzielających się społeczników ktoś składa donosy i to do wielu instytucji. Koło gospodyń wiejskich oraz strażacy nie zamierzają jednak dać się szkalować i wynajęli kancelarię prawną.
Wojna na donosy
zdjęcie poglądowe

Źródło: freepik.com

Najpierw donos skierowany został do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Krapkowicach jako „interwencja” dotycząca działalności koła gospodyń wiejskich i planowanych zawodów strażackich dla dzieci. Zostały one zorganizowane 10 września. Zarzuty były takie, iż rzekomo KGW prowadzi nielegalną dystrybucję posiłków i produktów żywnościowych, osoby zajmujące się tym nie posiadają wymaganych badań sanitarnych, a organizacja działa bez rejestracji. Inspektorzy zjawili się na zawodach i dokonali kontroli, ale nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. Gospodynie jednak poczuły się pokrzywdzone i wynajęły kancelarię adwokacką. 

19 października zamieściły na swoim profilu facebookowym oświadczenie „w sprawie donosów kierowanych do instytucji publicznych”, zawierające przestrogę dla autorów takich pism, iż „pomówienie jest przestępstwem” podlegającym karze grzywny lub ograniczenia wolności. „Kontynuacja wszelkich zachowań zmierzających do pomówienia Koła Gospodyń Wiejskich w Pietnej spotka się zatem z odpowiednią reakcją karną w celu ochrony dobrego imienia” – czytamy w piśmie. W oświadczeniu gospodynie informują też, że koło gospodyń wiejskich może prowadzić działalność zarobkową, w tym działalność gospodarczą oraz osiągać przychody m.in. ze sprzedaży wyrobów sztuki ludowej czy żywności regionalnej. A także – że członkowie koła posiadają aktualne badania sanitarno-epidemiologiczne. 

- To dla nas bardzo przykra sytuacja – komentuje Aleksandra Kołomycka z zarządu KGW Pietna. - Dla nas i dla OSP, bo poczuliśmy się oczernieni, co potwierdziła kontrola przeprowadzona podczas festynu. Wszystko co robimy, jest legalne i zgodne z przepisami. Przykro nam było, że ktoś napisał, iż po pierwszym festynie, jaki zorganizowałyśmy w lipcu, rzekomo wiele osób miało źle się poczuć. To jest nieprawda. Włożyłyśmy tyle pracy, był to nasz debiut, impreza odbywała się pod patronatem domu kultury i starosty krapkowickiego. Działałyśmy w poczuciu, że robimy coś dobrego dla wioski, a tu się okazało, że komuś to bardzo przeszkadza, że chce podciąć nam skrzydła. Jakby chciał, byśmy przestały, a jesteśmy jedynym zarejestrowanym w powiecie kołem gospodyń. 

Szczegóły i więcej informacji z powiatu krapkowickiego w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 25 października - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Reklama